Wczorajszy dzień należał do wyjątkowo udanych, a to za sprawą Targu staroci w Bytomiu. Nie było mnie tam przez ostatnie dwa miesiące, więc juz nie mogłam się doczekać, aż nadejdzie sobota, 7.30 i wyruszymy do Bytomia. Pogoda była naprawdę przyjemna, nie wiało, cieplutko jak na poranny, jesienny, sobotni początek dnia. Spacer po Targu rozpoczęłam od kubeczka espresso i wyruszyłam do moich ulubionych sprzedawców.
Nic tak mnie nie relaksuje i pozytywnie nastraja, jak zakupy, na świeżym powietrzu, a jeśli są to starocie i można się targować, czuje się jak w raju! Mam kilka ulubionych stoisk, gdzie idąc wiem, że kupię za grosze cudowne graty.
Jest np. małżeństwo, które sprzedaje rzeczy sprowadzane z Belgii i Niemiec, a wśród nich znany już Wam talerz z Villeroy & Boch, który wykorzystałam do stylizacji przy przepisie na owoce zapiekane w różowym winie pod płatkami owsianymi. O targu staroci pisałam także w poście dotyczących wakacyjnych pamiątek, zaglądnijcie koniecznie!
